Nasze pół...
Z tej okazji:
I wiele, wiele innych ;)
skomentuj | data: 2006-11-24 | godzina: 21:14:45 | autor: mysi
Zbliża się to cudowne święto, które od paru lat w Warszawie bardziej przypomina festyn niż czas zadumy. Pańską skórkę jestem w stanie zaakceptować - to tradycja..., ale kiełbasa z grilla, wata cukrowa, popcorn i balony wszechobecne są zdecydowanie nie do przyjęcia. Poszukiwaczy takich wrażeń spokojnie można odesłać do wesołego miasteczka czy cyrku a nie na cmentarz. ech... A może jednak do wszystkiego należy podchodzić z humorem? Jesienią szanowny Pan Krych (mój najulubieńszy wykładowca od analizy matematycznej)
po zapisaniu skomlikowanego zadania na tablicy mawiał:
"mam nadzieję, że nikogo z państwa to nie zabiło... jeśli tak to zapraszam na cmentarz... niedługo będzie państwa święto"
skomentuj | data: 2006-10-30 | godzina: 14:06:32 | autor: mysi
Udają takie biedne, schorowane i zmęczone... Zostalam wychowana w duchu szacunku do straszych osób... i serio starałam się im wierzyć i współczuć...ale na własne oczy widziałam jak taka biedna niedołężna posiadaczka moherowego beretu bez najmniejszej zadyszki wynosiła o własnych siłach 63 duże puszki Whiskasa (liczyłam! :) Myślałam, że mój zakup 4 kg mrożonych truskawek, mini marchewek i chyba tony innych warzyw wzbudzi zainteresowanie wśród klientów jednego z większych warszawskich hipermarketów... Ale ta żwawa staruszka pobiła mnie na łopatki :)
tak poza tym to jestem chora (ah ta wiosna zdradliwa ;)i leżę w łóżeczku czytając (rzecz jasna dla relaksu) statystykę matematyczną... i boli jeszcze bardziej... ale Wy głupki ukochane cieszcie się słoneczkiem, już niedługo do Was dołaczę :)
aaaa, mało bym zapomniała...
jako królowa serników muszę się pochwalić ;)
skomentuj | data: 2006-05-03 | godzina: 12:26:19 | autor: mysi
Malutki baranek ma złote różki,
Pilnuje pisanek na trawie z rzeżuszki.
Gdy nikt nie widzi, chorągiewką buja
I beczy cichutko: Wesołego Alleluja!
skomentuj | data: 2006-04-15 | godzina: 12:53:20 | autor: mysi
skomentuj | data: 2006-03-13 | godzina: 01:06:30 | autor: mysi
Odkryłam fantastyczną potrawę... W każdym szanującym się supermarkecie można teraz kupić takie cudo jak "mleczne bułeczki"... pychotka ;) Kto mnie zna, ten wie, że wszystko co tylko się da wstawiam na 2 min do mikrofalowki i czekam co się stanie... Tym razem ani nie wybuchło, ani nawet nie pojawiła się nieprzyjemna woń w całym mieszkaniu :D sukcessss!!! :] A jakie smaczne :}
tak apropos bułeczek:
Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku.
Po chwili mama zauważa, że jak na szescioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób róznych slów uznawanych za bardzo wulgarne. pyta wiec:
- Skad ty znasz takie słowa?
- A, taka dziewczynka tak mówiła.
- Jaka dziewczynka?
- A nie wiem, taka w sweterku w zólte paski.
Nastepnego dnia mama biegnie do parku i owszem, po chwili znajduje dziewczynke w sweterku w zólte paski. Podchodzi i pyta:
- Czy to ty jesteś tą dziewczynka, która mówi takie strasznie brzydkie słowa?
- A... A kto Pani powiedział?
- Ptaszki mi wyćwierkały...
- No to kurwa, pięknie! A ja te skurwysyny bułeczkami karmiłam!
;)
no to teraz lecę do mikrofalówki po mleczną bułeczkę :] Z ptaszkami się nie podzielę, bo panuje ptasia grypa, a z powyższego wywodu wynika, że to niewdzięczne stworzenia.
skomentuj | data: 2006-03-07 | godzina: 00:00:22 | autor: mysi
Cóż za uroczy dzionek... Od momentu kiedy wstałam katuję artykuł na angielski... idzie na serio wooooolllnooo... jak kulawy ślimak (tu oddaję hołd Marcinowi :) Mam szczerze dosyć Armaniego (głównego bohatera tego jakże ekscytującega artykułu)... powinnam go najpierw przeczytać w całości zanim zdecydowałam się, że to akurat ten tekst mam zamiar prezentować... Wiecie, że Armani w czasie II Wojny Światowej uległ wypadkowi, w wyniku którego palił się od stóp do głowy... a później przez 40 dni co rano maczano jego ciało w alkoholu i zrywano martwą skórę ???...brrr... z tego wszystkiego postanowiłam oddać się chwilowej rozrywce - weszłam na stronę filmu "Tylko mnie kochaj" (filmuś jest uroczyyy...polecam wszyystkim :)))... po obejrzeniu teledysku, postanowiłam zagłębić się w zakładki... trafiłam na "biorytm Julii". Po wpisaniu daty urodzenia, przeczytałam:
"TWÓJ KOLOR NA DZIŚ: CZERWONY
Kolor pełen energii, seksapilu i magnetycznej wręcz mocy! Dzięki niemu nikt Ci się nie oprze! A dzisiaj czerwień przyda Ci się tym bardziej, że czeka Cię romantyczne spotkanie..."
...tttaaaaaaaa.... chyba z Armanim
skomentuj | data: 2006-02-19 | godzina: 22:50:26 | autor: mysi